Odszkodowania za wypadek przy pracy, odszkodowanie za błędy medyczne - Mediator Sp. j. Niestety, w tej przeglądarce nie zobaczysz efektu działania nagłówka.
 
Odszkodowania za wypadek przy pracy, odszkodowanie za błędy medyczne - Mediator Sp. j. Niestety, w tej przeglądarce nie zobaczysz efektu działania nagłówka.


Nowości i wydarzenia

07/08/2009

SONDA. Czy Twoim zdaniem firmy ubezpieczeniowe wypłacają należne kwoty odszkodowań?

zagłosuj »»
spacer
08/08/2009

SONDA. Czy poradzisz sobie sam z uzyskaniem należnego Ci odszkodowania? Oceń swoje szanse powodzenia.

zagłosuj »»


Najczęściej zadawane pytania o odszkodowania

arrow Jaka dokumentacja?arrow Od kogo?
arrow Komu należne?arrow Na jaki cel?
arrow Dlaczego Mediator?arrow Jaka wysokość?
arrow Komu odszkodowanie?arrow Kiedy jest za późno?

 

 



Odniosłem wypadek przy pracy. W wyniku zaistniałej sytuacji doznałem urazu barku lewego ze zwichnięciem. Komisja lekarska w zakładzie pracy przyznała mi 6% uszczerbku na zdrowiu, natomiast PZU tylko 1%. W związku z faktem, iż w okresie kiedy przychodziło mi postanowienie o wysokości odszkodowania z PZU nie miałem czasu aby się tym zająć. Czy mam szansę na podwyższenie uzyskanego odszkodowania chodźby do 6% jakie otrzymałem na komisji w zakładzie pracy?
12.08.2009, 23:13:55

Pyta Pan o polisę dobrowolną, a taka jest polisa pracownicza. Zawierając ją zgodził się Pan na jej warunki. Należy sprawdzić zapisy w "Ogólnych warunkach" do zawartej polisy. Tam będą szczegóły co do sposobu likwidacji szkody i odwołania się od niej. Na pewno warto wystąpić o ponowną komisję lekarską.

Miałem wypadek w pracy. Niestety nie miałem umowy i nie wiem jakie dokumenty zebrać żeby walczyć o odszkodowanie. Na chwilę obecną sprawa trafiła z PIPu do Prokuratury a ja sam będę składał pozew do Sądu Pracy o ustanowienie stosunku pracy.
18.03.2009, 16:28:31

Aby wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym w związku z wypadkiem w pracy muszą być spełnione bezwzględnie warunki:

  1. wypadek musi być uznany jako wypadek w pracy,
  2. winę za wypadek ponosi pracodawca lub współpracownik poszkodowanego.
Dopóki nie ma spełnionych tych 2 kryteriów nie ma mowy o odszkodowaniu z tytułu wypadku w pracy. Kwestia odszkodowania z ZUSu to zupełnie inna kwestia.

Witam. Mam pytanie miałam wypadek samochodowy z bratem. Brat był kierowcą, a ja pasazerem, mi się nic nie stało ale mam wypis ze szpitala, a brat miał złamany krąg. Czy mogę się ubiegać o odszkodowanie, i jakie bo słyszałam że mogę lecz nie chiała bym żeby brat miał jakieś konsekwencje. Czy jest możliwe cos takiego?
03.03.2009, 21:07:40

Poszkodowani wypadku (tu Pani) mają podstawy prawne do odszkodowania z polisy OC sprawcy. Sankcje finansowe - regres ze strony ubezpieczyciela grożą sprawcy tylko w sytuacji, które są sprecyzowane w tej ustawie. Podstawą do odszkodowania są straty spowodowane wypadkiem. Zasada jest następująca: im większe obrażenia i straty tym większa kwota odszkodowania. Jednak proszę zwrócić uwagę na brak zapisów w ustawie o OC na temat należnych kwot odszkodowania oraz sposobów dokumentowania roszczenia. Powoduje to uznaniowość Ubezpieczyciela co niestety nie sprzyja poszkodowanym. Wiedza jak dokumentować roszczenie jest kluczowym warunkiem powodzenia w dochodzeniu roszczeń.


Pracuję w supermarkiecie. Miałam wypadek w czasie pracy. Doznałam urazu nogi, skręcona kostka, stłuczona łydka, krwiaki podskórne. Na drugi dzień kiedy rano nie mogłam stanąć na nogę poszłam do lekarza. Dużo osób z pracy widziało moją posiniaczoną nogę i poświadczyło na moją korzyść. Teraz czkam na decyzję czy zostanie to uznane za wypadek przy pracy. Jeśli zostanie to czy mogę ubiegać się o dodatkowe odszkodowanie od pracodawcy?
23.02.2009, 17:47:53

Jeśli wypadek będzie uznany jako wypadek w pracy może Pani wystąpić o odszkodowanie do pracodawcy (niezależnie od ZUSu). Podstawowy warunek: poszkodowany musi wykazać, że zdarzenie było z winy pracodawcy. Musi wykazać, tzn że odpowiedzialność nie może być w domyśle, lecz udokumentowana. Warto wyręczyć się w takiej sytuacji PIP-em zgłaszając wypadek. Drugi etap to udokumentowanie kwoty roszczenia. Tu także trzeba być zdanym tylko na siebie (lub na pełnomocnika). Ten pracodawca ma zapewne stosowną polisę ubezpieczeniową, lecz ten nie będzie zainteresowany pomocą w wypłacie odszkodowania we właściwej wysokości.


Wchodząc do klatki schodowej w bloku poślizgnełam się i złamałam nogę, chodnik nie był posypany, a był śnieg i lód, blok należy do spółdzielni mieszkaniowej. Czy należy mi się odszkodowanie?
15.02.2009, 16:25:47

Aby odszkodowanie było należne, należy wykazać odpowiedzialność Spółdzielni. Dowody muszą być nie kwestionowane, aby nie dopuścić do odmowy ubezpieczyciela reprezentującego Spółdzielnię. Bez zdjęć i opisów świadków się nie obejdzie. Niestety to początek zaangażowania. Po wykazaniu winy czas na dokumentowanie szkody, czyli z czego wynika kwota roszczeniowa odszkodowania. To wszystko leży po stronie poszkodowanego.


....kilka dni temu miałam poważną stłuczkę: kierowca auta wjechal w moje auto na czerwonym świetle. Dostał mandat, przyznał się do winy, jednak moje auto jest poważnie uszkodzone na tyle że brakuje większości przodu, najprawdopodobniej będzie szkoda całkowita jednak czy ubezpieczalnia ma prawo wypłacić np kwote 5000 zł gdy auto warte jest i ma AC na 8000 zł, natomiast wrak to co pozostało będzie mi zostawione żeby sprzedać? Czy jest to zgodne z prawem? Przecież wypadek nie był z mojej winy. Dlaczego mam tracić....
15.02.2009, 16:22:56

Oczywiście, że stracić Pani nie powinna. Ubezpieczyciel powinien przy wypłacie szkody całkowitej odnieść się do wartości pojazdu na dzień wypadku. Jeżeli kwota ta jest wg Pani za mała - do poszkodowanego należy udowodnić dlaczego tak jest. Pomocą służy wycena biegłego rzeczoznawcy np przy PZMot-cie. Bez takiej argumentacji ubezpieczyciel wypłaci ile uzna i zrobi to zgodnie z prawem. Naszą specjalnością jest obsługa szkód osobowych. Tu nie ma żadnej wyceny, a poszkodowany jest narażony na dużo bardziej skomplikowane kwestie dokumentowania roszczenia. Ale warto, bo kwoty odszkodowań - nawet za kilka siniaków - wszystko rekompensują.


Dwa lata temu brata potracił śmiertelnie samochód. Wina była kierowcy. Jaka kwota jest do wywalczenia realna proszę podać mailem.
15.02.2009, 16:16:02

Ustawa o OC nie precyzuje kwoty zadośćuczynienia ani sposobów jej dokumentowania. Wynika to z głównego zapisu mówiącego o indywidualnym podejściu do każdego przypadku. Przy wypadku śmiertelnym występują najczęściej dwa główne elementy budowy roszczenia:

  • poniesione koszty pochówku - zagadnienie o charakterze materialnym
  • i wreszcie najistotniejsze:
  • zadośćuczynienie dla osób dla których nastąpiło pogorszenie warunków życia w związku z odejściem osoby bliskiej.
Drugi element jest bardziej skomplikowany do wykazania. Ma charakter materialny, często nie wyliczalny. Nie jesteśmy w stanie nie znając sprawy nic bardziej szczegółowego na ten temat napisać. W naszej praktyce zebranie informacji to kilkugodzinne spotkanie, a później kolejne. W trakcie ich gromadzona jest wiedza o istotnych elementach roszczenia odszkodowawczego, którą wykorzystamy w sprawie. Naszym założeniem jest skuteczne działanie. Zebranie tylko części informacji o sprawie to część należnego odszkodowania. Tego trzeba być świadomym. Po tak krótkiej informacji nic nie można wywnioskować. Na swoje pytanie nie uzyska Pan/Pani odpowiedzi na żadnym etapie. Jedynie tylko możemy szacować kwoty. Sądy mają prawo uznaniowości roszczenia co powoduje nieprzewidywalność finału spraw. Owszem można dochodzić kwot w każdej instancji, lecz fakt ten dowodzi, że kwotę odszkodowania poznamy dopiero gdy się wyrok w postępowaniu odszkodowawczym uprawomocni.

Miałam wypadek samochodowy - wjechałam kobiecie w tył jej samochodu, gdyż wpadłam w poślizg i nie wyhamowałam, uderzyłam głową o kierownicę. Na drugi dzień obudziłam się z bólem głowy, szyi i kręgosłupa, poszłam do lekarza. Dostałam kołnierz usztywniający oraz termin następnej wizyty za 10 dni. Jestem ubezpieczona w pracy oraz dodatkowo płacę dwa osobne ubezpieczenia. Proszę mi powiedzieć czy należy mi się odszkodowanie, a jeżeli tak to czy z trzech instytucji ubezpieczających oraz mniej więcej jakiej wysokości będzie to odszkodowanie.
15.02.2009, 16:08:42

Posiada Pani 3 polisy dobrowolne. Przy ich zawarciu zaakceptowała Pani warunki, które precyzowały wypłatę odszkodowania, a zwłaszcza jego wysokość. Nikt nie jest w stanie Pani pomóc bez zapoznania się z tymi warunkami. Są one zazwyczaj precyzyjnie formułowane. Ich interpretacja nie stwarza większych problemów i odpowie na Pani pytania. Proszę zacząć od analizy wspomnianych warunków do zawartych polis. Nie ma zasadniczych przeszkód, by z każdej polisy wypłacono należne odszkodowanie.


Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi ponieważ otrzymałam zaniżone odszkodowanie z polisy OC działalności firmy. W grudniu 2007r. podczas mycia samochodu na myjni porysowano mi mój nowy samochód. W pierwszej chwili po myciu nic nie zauważyłam, a po przyjeździe pod moje mieszkanie zauważyłam zarysowania. W związku z czym natychmiast pojechałam na myjnię gdzie zgłosiłam uszkodzenie pojazdu. Otrzymałam potwierdzenie zgłoszenia myśląc, że sprawca zgłosi szkodę do ubezpieczyciela. Niezależny rzeczoznawca niemiecki wycenił mi szkodę na wartość 500 euro. Myślałam, że otrzymam jakieś powiadomienie z PZU w tym temacie poniewaz sprawca szkody miał ubezpieczenie w PZU. Gdy po kilku miesiącach 4 czy 5 nic nie otrzymałam moja mama poszła do PZU gdzie dowiedziała się, że szkoda jest nie zgłoszona więc sama zgłosiła do PZU. Po dostarczeniu przetłumaczonych dokumentów otrzymałam odszkodowanie w kwocie 485 zł jako kwotę bezsporną żądając rachunków. Napisałam wezwanie do reszty zapłaty ponieważ nie mam obowiązku przedstawinia rachunków - również odmówili twierdząc, że szkoda za późno zgłoszona i wynika z odpowiedzi, że nie uznają wyceny niemieckiego rzeczoznawcy. Proszę o poradę czy mam szansę w sądzie i czy moja mama jako upoważniona do odbioru pieniędzy może mnie reprezentować?
12.02.2009, 22:12:38

Porusza Pani wiele problemów. Jest tu kilka podstawowych błędów:

  1. po stronie poszkodowanego jest zgłosić szkodę - myjnia nie reprezentuje Pani interesów, a jedynie potwierdza fakt zdarzenia,
  2. Ubezpieczyciel wypłacił kwotę bezsporną i oczekiwał udokumentowania poniesionych strat by kwotę podnieść,
  3. jeśli rachunek za naprawę jest realny - dopłacają; wycena rzeczoznawcy niemieckiego może nie być wzięta pod uwagę,
  4. i wreszcie
  5. polisa myjni jest typu OC; oznacza to że ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za szkody myjni; ciężar dowodowy co do strat spoczywa na poszkodowanym.

Pracownik miał wypadek w czasie pracy z własnej winy. Czy należy mu się odszkodowanie, a jak tak to jakie?
12.02.2009, 21:48:56

Pracownik może wystąpić z powództwa cywilnego z roszczeniem do pracodawcy. Nie ma to nic wspólnego z odszkodowaniem z ZUSu. Warunkiem jest wykazanie, że do wypadku nie doszło z winy pracownika. Wówczas są realne szanse na odszkodowanie. Niestety to dopiero początek wyboistej drogi wymagającej kwalifikacji. Jeśli pracodawca nie wykupił stosownej polisy ubezpieczeniowej bez sądu może się nie obyć.


Chciałabym zapytać Państwa o to, czy mogę żądać odszkodowania od spółdzielni mieszkaniowej za upadek na nieodśnieżonym, a raczej na oblodzonym chodniku. W skutek czego mam stłuczone kolano, podarte spodnie oraz zbitą szybkę w telefonie. Chodnik należy do spółdzielni mieszkaniowej i w jej obowiązku jest jego odśnieżenie. Całe to zdarzenie miało miejsce ok godziny 21. Proszę Państwa o szybką odpowiedź oraz przykładowe pismo które mogę dostarczyć spółdzielni mieszkaniowej.
27.01.2009, 20:58:38

Jeśli za chodnik jest odpowiedzialna wspomniana spółdzielnia do niej należy kierować roszczenie odszkodowawcze. Po Pani stronie jest udowodnienie okoliczności i odpowiedzialności za wypadek. Bez zdjęcia tuż po wypadku może się nie obyć, a jest to najprostrzy sposób na udokumentowanie okoliczności wypadku. Inne sposoby wymagają większego zaangażowania i wiedzy. Przy większych obrażeniach warto się "pomęczyć" i podjąć wyzwanie. Nadal większość poszkodowanych nie dochodzi swoich praw w takich sytuacjach. Wiedza jest nadal czynnikiem decydującym o podjęciu działań.


Na stojący zaparkowany samochód najechał pług odśnieżający. Jest sprawcą. Była policja, czyli wszystko jest ok. Mam pytanie - czy nie będzie problemu z tego tytułu, że samochód jest zarejestrowany na mamę, a ona nie ma prawa jazdy, a wtedy była w innym mieście. Czy ubiezpieczyciel poszkodowanego nie będzie szukał w tym jakiegoś problemu?
27.01.2009, 20:44:06

Nie istotne jest czy właściciel samochodu posiada prawo jazdy. Tu istotne jest tylko czy kierujący miał uprawnienia. Pomocy potrzebuje kierujący jeśli miał obrażenia - należy mu się odszkodowanie z polisy sprawcy wypadku!


Jadąc pasem ruchu wpadłem w poślizg uderzając w tył samochodu, który właśnie zatrzymał się w obrębie przystanku autobusowego (nie w zatoczce, a na jezdni). Kto w tej sytuacji powinien być uznany za sprawcę kolizji? Ja, gdyż nie zachowałem bezpiecznej odległości i nie wyhamowałem, czy On, gdyż złamał przepisy zatrzymując się na przystanku?
27.01.2009, 20:30:43

Roztrzygnięcia takich sytuacji szukać należy na Policji. Dochodzenie wykaże, kto poniósł winę. Może leżeć ona po obydwu stronach!


Jadąc autem z pasażerką o godzinie 9.00 wpadlem w poślizg na oblodzonej drodze, która nie była posypana i uderzylem w drzewo. Rzeczoznawca ocenił że samochodu nie opłaca sie naprawiać i wypłacą całość odszkodowania AC. Czy mogę domagać się odszkodowania od zarządcy drogi? Jak to zrobić?
27.01.2009, 20:22:03

Jeśli potrafi Pan udowodnić winę zarządcy drogi można wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym. Jeżeli do wypadku nie wezwano Policji szanse na to się znacząco zmniejszyły. Warto za to pomóc poszkodowanej pasażerce dając jej prawo do odszkodowania z własnego OC. Pan owszem straci zniżkę za bezszkodową jazdę, ale kwota jaką uzyska poszkodowana będzie niewspółmierna, a Pan spełni obowiązek odpowiedzialnego za szkodę. Na obecną chwilę jest Pan sprawcą wypadku. Pana ubezpieczyciel może jednak odmówić odszkodowania z powodu braku wezwania do wypadku Policji. Być może uniknął Pan mandatu, ale jednocześnie odebrał prawo do należnego odszkodowania swojej pasażerce.


MÓJ OJCIEC ZGINĄŁ W WYPADKU SAMOCHODOWYM. PROWADZIŁ POD WPŁYWEM ALKOHOLU. Z JEGO POLISY UBEZPIECZYCIEL MA PRAWO NIE WYPŁACIĆ ODSZKODOWANIA - TO JEST DLA MNIE JASNE, NATOMIAST DLACZEGO UBEZPIECZYCIEL MOJEJ POLISY ODMAWIA MAMIE ODSZKODOWANIA Z JEJ POLISY ZA ZGON OJCA? CZY MAJĄ PRAWO ODMÓWIĆ ODSZKODOWANIA? JA NATOMIAST Z MOJEJ POLISY DOSTAŁAM ZA ZGON OJCA TYLE, ŻE POLISĘ MAM ALE NIE W TEJ SAMEJ FIRMIE UBEZPIECZENIOWEJ. DODAM JESZCZE, ŻE MAMA MA DRUGĄ POLISĘ W INNEJ FIRMIE, KTÓRA WYPŁACIŁA JEJ ZA ZGON MĘŻA WIĘC NIE ROZUMIEM DECYZJI MOJEGO UBEZPIECZYCIELA.
30.11.2008, 17:00:39

W przypadku polis dobrowolnych, a takimi są polisy życiowe, NW, szkolne, pracownicze itp zasada wypłaty odszkodowania zawarta jest w warunkach do tej polisy. Ubezpieczony godzi się na te warunki zawierając umowę polisy ubezpieczeniowej. Zawierając polisę akceptuje się jej warunki W CAŁOŚCI. Należy sprawdzić na jakie warunki się zgodziliśmy. Pomoc prawnika jest potrzebna po obiektywnej analizie warunków w kontekście odpowiedzialności i należnych kwot odszkodowania. Nie jesteśmy w stanie, ani inna równie profesjonalna firma prawnicza nic w takiej sytuacji pomóc dopóki nie pozna się wspomnianych ogólnych warunków do zawartej polisy ubezpieczeniowej; nie znamy także powodu odmowy wypłaty odszkodowania.


W październiku tego roku kobieta kierująca samochodem wjechała w ścianę mojego sklepu. Na skutek wypadku sklep z płyty warstawowej nadawał się tylko do rozbiórki. Ubezpieczyciel pomniejszył wypłatę odszkodowania o pozostałe resztki. Czy miał prawo tak zrobić czy nie powinien doprowadzić szkodę do stanu sprzed wypadku?
30.11.2008, 16:38:00

Zapisy w ustawie o OC komunikacyjnym wyraźnie mówią o zobowiązaniu Ubezpieczyciela odpowiedzialnego za naprawę szkodę do pokrycia kosztów doprowadzenia do stanu sprzed wypadku. Po stronie poszkodowanego jest udokumentować koszty poniesione związane z naprawieniem szkody. Oczywiście Ubezpieczyciel ma prawo zakwestionować te koszty i wówczas pozostaje jeszcze droga sądowa. W takiej jak ta sytuacji trudno definitywnie roztrzygać problem, jedynie można przedstawiać sytuację przy podstawowych założeniach.


Miałam ostatnio kolizję. Była fatalna pogoda droga zaśnieżona i w ogóle nieposypana. Jechałam w dużej odległości za pojazdem nie więcej niż 30 km na godznę. Jadący przede mną wpadł w poślizg zjechał przodem na pobocze, ale tył zarzuciło mu na drogę. Ja niestety nie wyhamowałam ponieważ było ślisko i wjechałam w niego. Gdyby nie to to nic by się nie stało.
10.03.2008, 15:22:59

Roztrzygnięcie czyja wina należy do Policji, którą należało wezwać. Bez takiego roztrzygnięcia prawdopodobnie nie będzie mowy o ewentualnym odszkodowaniu. Jeśli Pani tego nie zrobiła należy stawić się na Policję i zgłosić kolizję.


odszkodowania za poniesione obrażenia, potłuczenia i zwrot kosztów za rehabilitacje, którą będę musiała przejść? W Polsce z polisy sprawcy czy z Niemiec z NW?
10.03.2008, 15:07:45

Może Pani skorzystać z własnej polisy NW (jeżeli taką posiada i polisa obejmuje taką sytuację). Polisa AC jest dobrowolną i to Pani musi zdecydować czy chce z niej skorzystać (jeżeli obejmuje taką sytuację). Jeżeli sprawca jest ustalony należy skierować do jego ubezpieczyciela roszczenie w związku ze szkodą na pojeździe oraz o odszkodowanie z tytułu obrażeń ciała. W całości na Pani spoczywać będzie obowiązek udokumentowania roszczenia czyli kwot i z czego one wynikają. Roszczenie Pani będzie tak rozpatrzone, jaką wartość przedstawiać będzie zgromadzona dokumentacja. Ustawa o OC komunikacyjnym daje sporo swobody ubezpieczycielowi w wycenie roszczenia, dlatego należy zrobić to fachowo. Zawsze może poszkodowany skierować sprawę o roztrzygnięcie do Sądu.


Gdy jechałem rowerem z domu do pracy, potrącił mnie samochód osobowy. Z bolącym kręgosłupem dotarłem do miejsca zatrudnienia, skąd pracodawca nakazał mi bezzwłocznie pojechać do szpitala. W szpitalu stwierdzono kompresyjne złamanie kręgosłupa. Po dwóch miesiącach zgłosiłem się na Policję. Policja miała już zgłoszenie tego wypadku w dniu jego zajścia przez bezpośredniego świadka - tj. jadącego za mną kierowcę autobusu miejskiego. W oparciu o jego zeznania i moje wyjaśnienia (zwłaszcza to dlaczego, podniosłem się po wypadku z jezdni i pojechałem do pracy bez oczekiwania na karetkę - rower był zdatny do jazdy, a w szoku nie czułem bólu). Ustaliła jednoznacznie winę po stronie kierowcy samochodu osobowego. Kierowca tego auta wymusił pierwszeństwo przejazdu, łamiąc przy tym nakaz jazdy na wprost, który obowiązywał na pasie jezdni, po którym się poruszał. Po kolejnych trzech miesiącach otrzymałem z policji zaświadczenie o orzeczeniu winy kierowcy samochodu osobowego oraz umorzeniu śledztwa z powodu nie wykrycia sprawcy. W tym zaświadczeniu, w oparciu o dane ze szpitala opisano także charakter złamania mojego kręgosłupa. W miejscu zatrudnienia nie byłem ubezpieczony na wypadek dojazdu z domu do pracy. Behapowiec sporządził protokół powypadkowy. Poszedłem na zwolnienie L4. Obecnie przechodzę rehabilitację. Czy należy mi się ubezpieczenie z Funduszu Ubezpieczeń Gwarantowanych? Jeśli tak, to jakie kroki powinienem poczynić?
25.09.2007, 17:19:02

Z powodu nie wykrycia sprawcy umorzono dochodzenie. Jednak ten fakt nie wyklucza odpowiedzialności, w tym przypadku Funduszu Gwarancyjnego, który jest zobowiązany naprawić komunikacyjną szkodę osobową. Dokumentację składa się za pośrednictwem dowolnej firmy ubezpieczeniowej. Proszę jednak nie liczyć na pomoc z jej strony. Ubezpieczyciela rola w takiej sytuacji to zaopiniowanie i przekazanie roszczenia do Funduszu. Takie sytuacje obejmuje nasza usługa. Jeśli jest Pan zainteresowany proszę o kontakt. Zwłoka w złożeniu roszczenia działa na Pana niekorzyść. Jeśli zaś chodzi o odpowiedzialność pracodawcy w rozumieniu KC (nie mylić z kwestią odszkodowania związanego z ZUS) - tu jej nie ma. Występowanie z roszczeniem do pracodawcy nie ma sensu. Jeżeli posiada Pan polisy dobrowolne obejmujące takie sytuacje - można z nich korzystać. Ale z takimi polisami poradzi sobie Pan sam.


Miałem wypadek komunikacyjny, mój pojazd uderzył w ciągnik rolniczy odśnieżający drogę i poruszał się pod prąd. Policja która przybyła na miejsce zdarzenia postanowiła ukarać obydwie strony, mnie za nie dostosowanie prędkości do panujących warunków. Odmówiłem przyjęcia mandatu i sprawa została skierowana do sądu. W maju tego roku wygrałem sprawę i zostałem uniewinniony. Firma ubezpieczeniowa odmawia wypłaty odszkodowania...
25.09.2007, 16:58:12

Słusznie postąpił Pan odmawiając mandatu, bo okazało się że jest Pan niewinny tego wypadku. Ale to nie dowodzi odpowiedzialności ubezpieczyciela ciągnika. Ważne jest czy został jego kierowca uznany za winnego. Jeśli tak - odszkodowanie jest należne. Jak to bywa w takich sytuacjach ubezpieczyciel Pana ignoruje. Dopóki nie poprowadzi sprawę pełnomocnik z dobrym uzasadnieniem, będzie Pan zwodzony. Sam może Pan wystąpić do sądu z wnioskiem o uznanie kierowcy ciągnika za winnego spowodowania tego wypadku. Mogła wytworzyć się sytuacja, w której był wypadek, ale nie ma winnego. Pan został uniewinniony, a przeciwko kierowcy ciągnika nikt nie prowadził postępowania. Nie może Pan liczyć na to, że Policja czy Prokuratura załatwi tę sprawę z urzędu. Jeżeli w wypadku odniósł Pan obrażenia ciała - warto o swoje walczyć.


Jadąc z pracy autem z koleżanką (była to noc) pijany pieszy wtargnął nam na jezdnie. Wpadliśmy w rów i rozbiliśmy się o drzewo. Byłam pasażerką, doznałam licznych obrażeń twarzy z trwałymi bliznami i oszpeceniem. Pieszy ten jest bezrobotny. Koleżanka miała tylko opłacone OC. Co mam teraz robić, gdzie ubiegać się od odszkodowanie? Błagam pomóżcie...
09.07.2007, 14:50:08

O zwrot kosztów za rozbite auto oraz odszkodowanie dla kierującego można wystąpić do pieszego (sprawcy). Czy zapłaci? - to już inna kwestia... Pasażer ma sytuację lepszą. Pani się należy odszkodowanie z polisy OC samochodu, choć to nie takie oczywiste. Bez wglądu w dokumentację tego stwierdzić nie można. Odszkodowanie w tym przypadku to kwestia udokumentowania roszczenia (nie tylko dokumenty medyczne). Trzeba przygotować się na utrudnienia ubezpieczyciela, co wynika z niejasnej jego odpowiedzialności. To potwierdza nasza praktyka odszkodowawcza. W powyższej sprawie radziłbym zwrócić się z prośbą o pomoc do fachowców z branży odszkodowań, bo Pani samej zapewne będzie bardzo trudno cokolwiek uzyskać.


Mój tata prowadząc samochód zasłabł i wjechał pod tira. Zginął na miejscu. Miał pełne ubezpieczenie OC, AC, NW. Jako jedyny spadkobierca z jakiego tytułu mam się ubiegać o odszkodowanie?
10.05.2007, 22:30:39

Na pewno z polisy NW i prawdopodobnie z AC. Z odszkodowania zawartej polisy OC skorzystać mogą tylko poszkodowani w tym wypadku - na pewno nie kierujący Pana ojciec. Podstawę do odszkodowania ma Pan gdy ojciec nie będzie uznany za sprawcę tego wypadku.


W wyniku wypadku śmierć poniósł pieszy. Biegły uznał, że związek przyczynowy z wypadkiem ma pieszy. Mimo iż kierujący pojazdem przekroczył prędkość o 40km/h. Czy rodzina może ubiegać sie o odszkodowanie?
04.05.2007, 21:42:22

Sprawca wypadku (rodzina) nie otrzyma żadnego odszkodowania z OC! Jeśli okoliczności wskazywały inaczej należy zastosować drogę odwoławczą i doprowadzić do zmiany ustalenia sprawcy wypadku. Postanowienie Prokuratury lub wyrok Sądu jest prawną podstawą ubiegania się o odszkodowanie.


Mój mąż uległ wypadkowi w dniu 12.12.2006. W momencie wysiadania z autobusu został potrącony przez samochód, który wjechał w grupę wysiadających ludzi. Sprawca wypadku najpierw uderzył w stojący na przystanku autobus, a potem w męża. Sprawca zmarł na miejscu, natomiast mój mąż z licznymi złamaniami przebywa do chwili obecnej w szpitalu.
04.05.2007, 21:28:07

Postępowanie przeprowadzone przez Prokuraturę wskaże sprawcę wypadku. Na tej podstawie można wystąpić o odszkodowanie do ubezpieczyciela z nim związanego. Tylko zasadne roszczenie wraz z załącznikami dokumentującymi okoliczności, fakty, koszty, skutki itp zapewni właściwe odszkodowanie. Ubezpieczyciel ma zawsze podstawy do kwestionowania kwoty roszczenia. Aby temu zapobiec dokumentacja nie może być kwestionowana.


3 tygodnie temu, gdy czyściłem piłę w pracy inny pracownik ją włączył. Miałem pocięte 2 palce. W obu mam druty. Nie byłem prywatnie ubezpieczony i sądzę że także nie mam ubezpieczenia firmowego. Mam umowę na czas nie określony. Żona pracowała w tym czasie legalnie w Szwajcarii. Czy przysługuje mi jedynie odszkodowanie z ZUSu? Czy może mogę starać się o odszkodowanie od tego pracownika, który nie przestrzegał przepisów BHP? W zakładzie są kamery. Leczenie potrwa ok 4 miesięcy do pół roku. Co mogę i co muszę zrobić?
04.05.2007, 20:43:09

Protokół powypadkowy BHP powinien wskazać kto jest odpowiedzialny za wypadek w pracy. Na tej podstawie, jeśli poszkodowany nie był winny, może wystąpić on z roszczeniem. Jeśli pracodawca posiada polisę obejmującą takie zdarzenia udostępnia ją. Roszczenie kierowane jest do Ubezpieczyciela, jeśli zaś takiej polisy nie ma - przeciwko zakładowi pracy.


Miałem wypadek. Jadąc do pracy wpadłem w poślizg. Przyczyną było to iż na zakręcie zostałem zmuszony do zjechania z drogi przez inny pojazd który "ścinał" zakręt. Po powrocie na jezdnię, która była oblodzona wpadłem w poślizg i rozbiłem samochód. Czy należy mi się odszkodowanie, a jeżeli tak to od kogo?
04.05.2007, 20:24:35

Jeśli sprawca niebezpiecznej sytuacji na drodze nie jest znany, to jedyne odszkodowanie jakie może pan otrzymać to z polisy AC (jeśli Pan takową wykupił). W podanych okolicznościach brak jest podstaw ubiegania się o odszkodowanie od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Pozostaje więc naprawa auta we własnym zakresie.


W wyniku potknięcia na oblodzonej jezdni doznałam potrójnego złamania kostki w nodze z przemieszczeniem. Nie mogę wywalczyć odszkodowania od firmy odpowiedzialnej za zimowe utrzymanie tej ulicy. Postanowiłam złożyć pozew o zapłatę w sądzie oskarżając Urząd Miejski (Zarząd Dróg). Mam problem z określeniem kwoty odszkodowania o jaką mogę się ubiegać.
14.03.2007, 22:52:53

Wysokość kwoty odszkodowania zależy od wielu czynników. Nie sposób na podstawie obrażeń matematycznie ją wyliczyć. Wywiad z naszym klientem to zbieranie informacji do oszacowania kwoty roszczeniowej. Musi być ona poparta stosowną dokumetacją. Aby ją należycie przygotować potrzebna jest wiedza również medyczna...


Zerwałem wiązadła krzyżowe w kolanie w czasie pracy. Sprawa trafiła do sądu dlatego, że pani od bhp stwierdziła że uraz mógł być stary - sprzed 4 lat. Czy ktoś to może stwierdzić i w jaki sposób?
11.02.2007, 13:38:28

Jeśli Sąd podtrzymał decyzję BHP-owca miał Pan czas na sprzeciw. Po tym czasie odwołanie nie przysługuje, a wyrok jest prawomocny. Jeśli zaś jest inaczej - warto zlecić wykwalifikowanemu ispektorowi BHP zbadanie Pana wypadku. Po Pana stronie jest dowieść jak było faktycznie.


Mój 8 letni syn w drodze do szkoły został potrącony na pasach przez samochód osobowy. Sprawca zbiegł z miejsca wypadku nie udzielając pomocy, po czym zgłosił się na policję. Syn doznał lekkich obrażeń twarzy. Jak wysokie odszkodowanie należy mu się z polisy sprawcy?
10.01.2007, 22:52:00

W takiej sytuacji najpierw trzeba stwierdzić, czy syn był poszkodowanym czy sprawcą wypadku. Wszczęte postępowanie prokuratorskie to wyjaśni. Od tego zależy stopień przyczynienia, a to w konsekwencji uszczuplenie odszkodowania. Kwoty nie można na podstawie takich skąpych informacji określić. Składa się nią wiele znaczących lub mniej znaczących faktów i informacji. Wszystkie one mające związek ze skutkami wypadku mają znaczenie. Po stronie poszkodowanego (tu matki) jest zgromadzenie odpowiedniej dokumnetacji uzasadniajacej kwotę roszczenia oraz dokumentującą jej skutki... Bez takiej wiedzy wyegzekwowanie właściwej kwoty nie jest możliwe.


Miałem wypadek w pracy. Ustalono złamanie miednicy i kości kulszowej po stronie prawej. Nie wiem za bardzo jak powinno wyglądać poprawne złożenie dokumentacji i jej zawartość?
30.11.2006, 13:57:37

Zebranie dokumentacji jest rzeczą trudną i nieszablonową. Odszkodowanie jest należne tylko wówczas, gdy pracownik udowodni winę pracodawcy - winny pracownik w wypadku całkowicie eliminuje podstawę do odszkodowania. Protokół BHP nie zawsze wskazuje odpowiedzialność pracodawcy. Taką dokumentację należy zgromadzić... Czy pracodawca posiada polisę ubezpieczeniową? Jeśli nie to tylko z powództwa cywilnego można występować o odszkodowanie (droga sądowa). Niestety to droga wyboista i nie gwarantująca powodzenia. Takie postępowania są trudne dla nas, lecz wykonalne.


Miałem kolizję. Sprawca wyjechał mi z terenu prywatnego na drogę powiatową. Zostało sporządzone oświadczenie, w którym jednoznacznie przyznał sie do winy. Policja nie była wzywana. Po 3 dniach zgłosił się na policję i oświadczył, że nie była to jego wina i sprawa została przekazana do Sądu. Czy mając oświadczenie sprawcy może on się wycofać ze swojego przyznania do winy?
21.11.2006, 16:53:17

Warto do wypadków i kolizji drogowych wzywać Policję. Wówczas sprawca wskazany jest przez Policję lub w wyniku postępowania. Jeśli policji nie wezwiemy należy sporządzić oświadczenie uczestników wypadku wg tego wzoru. Warto przygotować także oświadczenia świadków zdarzenia. Sprawca może wycofać się ze złożonego oświadczenia o spowodowaniu wypadku, podając różne powody. Pozostaje droga sądowa w celu ustalenia sprawcy. Poszkodowany bierze na siebie ryzyko powstania sytacji jak powyżej, aczkolwiek nie jest na straconej pozycji. Poszkdowany musi jednak jak najlepiej uprawdopodobnić okoliczności wypadku.


Jestem poszkodowana w wypadku samochodowym na Słowacji i tam toczy sie sprawa o odszkodowanie. W przyszłym roku minie 10 lat od wypadku, czy wszystko ulegnie przedawnieniu?
21.11.2006, 13:21:32

Jeśli na Słowacji toczy się w Sądzie postępowanie o odszkodowanie to wyrok jaki zapadnie po jego uprawomocnieniu będzie kończył dochodzenie. Są sytuacje, w których po tym można występować o podniesienie odszkodowania - to precyzuje prawo słowackie.


Dnia 27.09.02 syn uczeń 2.kl. doszedł do przejścia dla pieszych, nie zauważył samochodu jadącego z jego lewej strony, wszedł około dwa, trzy kroki na jezdnię i został potrącony przez samochód osobowy. W wyniku czego ma złamane podudzie (założono mu blachę mocowaną…na śruby). Nie ustalono jeszcze kto jest winny powstałego wypadku. Jestem jednak ciekawa, czy jak okaze się, że to syn był winny, otrzyma odszkodowanie powypadkowe?
23.10.2006, 20:29:04

Niestety, jeśli syn Pani będzie uznany za sprawcę tego wypadku nie ma szans na odszkodowanie z polisy OC komunikacyjnej bez względu na skalę obrażeń. Wyjątek stanowi sytuacja gdy uczestnik wypadku z obrażeniami to dziecko do 13 roku życia. Odszkodowanie jest wówczas należne, a jego wysokość uzależniona od stopnia przyczynienia się do wypadku. Warto więc dopilnować, aby postępowanie jakie prowadzi prawdopodobnie Prokuratura lub Sąd przebiegało w oparciu o fakty i okoliczności mające wpływ na jego wynik. Po ustaleniu winy kierowcy i zgromadzeniu odpowiedniej dokumentacji można występować o odszkodowanie.


W dniu 8 lipca kierujący samochodem Opel Corsa nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do kolizji z samochodem marki Rover. Ja byłem pasażerem auta Opel Corsa. W wyniku bocznego uderzenia wybiłem głową szybę. Odniosłem przy tym: ranę ciętą okolicy czołowej prawej dł. ok. 10 cm, ranę ciętą okolicy czołowej prawej dł. ok. 2 cm, ranę ciętą okolicy czołowej lewej. Zdjęcia RTG czaszki, kręgosłupa szyjnego i klatki piersiowej nie wykazały żadnych zmian. W szpitalu nie leżałem. Mam 24 lata, jestem kawalerem. Staram się o odszkodowanie z OC i NW samochodu. Mam ubezpieczenie grupowe typu Życie. Nie podałem kwoty jakiej się domagam z OC. Nie wiedziałem o tym. Komisja lekarska przyznała mi 6% uszczerbku. Odszkodowanie wypłacono mi tylko z tytułu NW pojazdu. Szkody zgłaszałem w połowie sierpnia a Ubezpieczyciel nadal milczy. Co Pan/i myśli na ten temat? Jakiej wysokości odszkodowania mogę się spodziewać?
13.10.2006, 22:32:28

Polisy NW i życiowe są dobrowolnymi co oznacza, że warunki wypłaty odszkodowania zostały określone w momencie jej zawarcia. Inaczej jest z polisami obowiązkowymi OC. Ustawa o tych ubezp. nie określa sposobu "wyliczenia" odszkodowania. Nie ma więc przelicznika. Oznacza to, że kwotę jaką się żąda od ubezpieczyciela trzeba uzasadnić a szkody, skutki i następstwa wypadku udowodnić. Ten obowiązek leży po stronie poszkodowanego. Ubezpieczyciel ocenia wartość argumentów i do nich się ustosunkowuje. Ma do tego prawo. Jeśli poszkodowany nie zgadza się z decyzją przysługuje mu prawo dochodzenia odszkodowania sądownie. Pytanie więc należy postawić nie ile powinien żądać od ubezpieczyciela poszkodowany lecz jaką kwotę może udokumentować. Jeśli komisja lekarska np NW określiła uszczerbek na poziomie 6% to zadośćuczynienie można szacować na kilka tysięcy zł w postępowaniu polubownym. Teoretycznie, gdyż zależy to od poszkodowanego nie od Ubezpieczyciela. Poza tym na kwotę odszkodowania składają się także inne składniki podwyższające wysokość. Nieumiejętne prowadzenie postępowania o odszkodowanie uniemożliwi w przyszłości jego podwyższenie, chyba że zna się sposoby skutecznego działania.


Wypadek w którym duże obrażenia odniósł kierujący. Sąd orzekł jego winę. Obecnie wymaga dużej opieki i nie ma środków do życia. Czy należy się pomoc dla członków rodziny tego wypadku?
19.06.2006, 11:17:16

Jeśli w wyniku ustalenia kierujący okazał się sprawcą wypadku to mimo rozległych obrażeń odszkodowanie z polisy OC nie jest mu należne. W takiej sytuacji na pomoc materialną można liczyć np. w ramach publicznej pomocy społecznej. Odszkodowaniem objęte są jedynie osoby, które nie były sprawcami wypadku.


W dniu 26 maja, stojąc na światłach, nagle w mój samochód wjechał‚ inny, w wyniku uderzenia został uszkodzony mój samochód i niestety ja. Zadzwoniłam po policję. Ta przyjechała późno. Sprawca spisał‚ oświadczenie, gwarantował‚ również, że jest do dyspozycji i policję odwołałam... Z powodu bólu głowy pojechałam na pogotowie, podczas prześwietlenia okazało się, że mam problem z kręgami i konieczny jest kołnierz na minimum trzy tygodnie (kolejna wizyta), dostałam zwolnienie na trzy tygodnie. Teraz pytanie pierwsze, jeżeli nie było policji, ale było oświadczenie sprawcy i świadków czy mam szansę ubiegając się o odszkodowanie? Otrzymam je? Pytanie drugie, czy poza odszkodowaniem z OC sprawcy, mam prawo ubiegać się z prywatnej mojej polisy?
09.06.2006, 14:17:35

Szkoda, że nie było przy wypadku Policji... Jeśli już tak się stało oświadczenie sprawcy precyzyjnie sporządzone oraz świadka zdarzenia powinno wystarczyć. W przypadku jednak szkody na osobie może być to nie wystarczające. To oznacza, że podstawa do odszkodowania może być kwestionowana przez ubezpieczyciela i nie bez racji. Gdy osoba uznana zostanie jako poszkodowana na wysokość odszkodowania składają się różne czynniki. Należy przygotować komplet dokumentów dotyczących poszkodowanego. Korzystanie z własnej polisy/polis ubezpieczenia dobrowolnego nie wyklucza wypłaty odszkodowania z OC komunikacyjnego sprawcy.


Mój syn jechał z kolegą samochodem. Wpadli w poślizg i uderzyli w drugi samochód. Jestem zatrudniona w firmie, przebywam na urlopie wychowawczym. Nie jestem prywatnie ubezpieczona. Kolegę (sprawcę) nie mogę podać do Sądu o odszkodowanie. Czy więc mogę liczyć na jakieś odszkodowanie?
24.05.2006, 00:10:36

Kierujący samochodem prawdopodobnie uznany został sprawcą. To oznacza, że żadne odszkodowanie nie jest mu należne. Inaczej z pasażerem samochodu (synem). Jest poszkodowanym, a to oznacza że odszkodowanie jest nie kwestionowane. Sprawca nie wypłaca tego odszkodowania. Kierowanie sprawy do Sądu o odszkodowanie od kierowcy nie jest konieczne. Polisa OC i ubezpieczyciel z nią związany szkodę naprawi.


Miałem wypadek 9 lat temu. Lekko złamana ręka po 7 latach okazała się źle zrośnięta i obecnie stale mi dretwieje. Czy mimo upływu czasu mam prawo do odszkodowania?
13.05.2006, 00:03:24

W pewnych okolicznościach roszczenie o odszkodowanie przedawnia się po 10 latach, a w innych po 3 latach. Tu nie jest jasne, o który czas chodzi. Nie można więc jasno odpowiedzieć czy ma się prawo do odszkodowania czy jest już za późno. O dodatkowym odszkodowaniu (podwyższeniu) można byłoby mówić wówczas, gdyby Pan wykazał, że obecne obrażenia ręki mają ścisły związek z wypadkiem, ale (WAŻNE !!) konsekwencji złamania nie dało się przewidzieć w momencie ustalania odszkodowania. Więc nie jest pan na straconej pozycji, wymaga to jednak bardzo szczegółowego udokumentowania. Proszę jednak pamiętać o tym, że wszelkie roszczenia przedawniają się po upływie 10 lat od daty zaistnienia wypadku.


Czy w przypadku gdy sprawca wypadku nie jest znany przysługuje odszkodownie dla uczestników wypadku - poszkodowanych?
12.05.2006, 23:47:25

Postępowanie, które nie doprowadziło do ustalenia kim był sprawca kierujący pojazdem w wypadku komunikacyjnym eliminuje odpowiedzialność jakiegokolwiek Ubezpieczyciela. Uznanie sprawcy jako nieznany w takim wypadku powoduje, że zobowiązanym do naprawienia szkody jest Fundusz Gwarancyjny. Aby doszło do wypłaty odszkodowania przez Fundusz trzeba spełnić szereg warunków.


O firmie | Usługi | Porady | Zgłoś wypadek
Prawo   |   Druki   |  Prasa   |   Partnerzy   |   Współpraca